Dodaj do ulubionych
  • 20 grudzień - zbliża się koniec roku, czas refleksji oraz czas najchętniej spędzany z rodziną. Na ten czas życzymy wszystkim "naszym" właścicielom oraz wszystkim wielbicielom wyżłów wszelakich Wesołych Świąt spędzonych w rodzinnym gronie a w nadchodzącym 2011 roku spełnienia marzeń, i zadowolenia ze swoich piesków!



 


  • 16 listopad - oto Mes (Jurand), który rośnie na pięknego i dużego weimara :) I nie odstępuje swej Pani na krok ;)


 
Fot. Kempa
 
 
Fot. Kempa
 
 


  • dnia 7 listopada w Poznaniu odbyła się Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych, na której zadebiutowała Frida (Jantar After Ishtar). Psy oceniał Pan Michel Kreiner sędzia z Austrii, który dał naszej Fridzie ocenę wybitnie obiecującą - oraz dość lakoniczny opis - określając Fridę jako szczenię z dobrymi perspektywami :) Gratulujemy Izie i Piotrkowi! Poniżej parę zdjęć, niestety nie najlepszej jakości:

Fot. Izabela Biernacka
 
 
Fot. Katarzyna Dalke
 
 
Fot. Katarzyna Dalke
 
 



  • 6 listopad - przedstawiamy zdjęcia "naszych maluchów", które dostajemy od ich właścicieli. Niektóre zdjęcia może już nie najświeższe ale wszystkie pieski piękne i rozbrykane. Niektóre chodzą do psiego przedszkola gdzie pod okiem swoich opiekunów pilnie się uczą :) inne natomiast wiodą beztroskie życie dokazując w tym wspaniałym wieku szczenięcym.

Oto Goofy (Jupiter), dzielnie ćwiczy ze swoją Panią:
 
Fot. Kwiek
 
W psim przedszkolu jest też czas na zabawę :) - Goofy z kolegami:
ot
Fot. Kwiek
 
Jura - towarzyszka zabaw naszego Jabo. Niezwykle szybka i zwinna :)
 
 
Rzadka chwila - Jura uchwycona gdy nie biegała jak szalona :)
Fot. Maślanka
 
Piękna Frida (Jantar) - też chodzi do przedszkola.
Fot. Porawscy
 
Frida doskonali komendę "waruj". Ćwiczy też zabawę z frisbee :)
 
Fot. Porawscy
 
Jard (Jar) - przystojniak, że hej! 

Fot. Króliczek
 
Jard - beztroska zabawa :)
Fot. Króliczek
 
Forest (Jawor) - na spacerze ze swoją Panią.
 
Fot. Małysa
 
Kochany Forest - pozostał najjaśniejszy :) 
 
Fot. Małysa
 
Borys (J.J.) również pobiera nauki w psim przedszkolu :)

Fot. Patej
 
Borysek - rośnie na pięknego - ale i dużego - weimara :) 
Fot. Patej

Tytus (Jasyr) przystojniak z doskonałym nosem, podobno świetnie znajduje sarny :)
 
Fot. Szaferscy
 
Tytus - wygibasy z piłką:
 
Fot. Szaferscy
 
Lady (Jasmine) - po polowaniu na kaczki :) 
 
Fot. Pasek
 
Nasz Jabolek:
 
 
Jabo ćwiczy warowanie :) 
 
 
Przedstawiam również najmłodszego członka rodziny - oto Jagienka - tu wraz z Ishtar. Nasz mały kochany pochłaniacz czasu :)) 
 
 
 

  
  • 25-26 września odbyła się Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych we Wrocławiu, na której zadebiutował nasz Jabolek. Debiut był doprawdy fantastyczny, Pan sędzia Tadeusz Chwalny dał małemu doskonały opis, podkreślający wzorcową psychikę pieska, oraz budowę, którą sędzia określił jako przepiękną, ze świetną głową i tułowiem, doskonale rozwijającymi się kończynami oraz przepięknie osadzonym i noszonym ogonem, podsumowując naszego malucha jako "szlachetny egzemplarz". W międzyczasie Pan sędzia wziął Jabolka na ręce :) Na ringu w rasie Jabo dostał ocenę wybitnie obiecującą oraz tytuł Najlepszego Baby, co pozwoliło wziąć udział w wyborze Najpiękniejszego Baby Wystawy. I tu ku naszej ogromnej radości sędzia z Czech Pan Peter Rehanek uplasował naszego Jabo na IV lokacie! Ogromnie dziękuję Justynie Majewskiej - Czerny - właścicielce hodowli Just Weimaraner za wspaniałe wystawienie Jabolka oraz za udostępnienie zdjęć z wystawy :)


 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 


  
  • 21 sierpień - dziś odbyły się Regionalne Konkursy Tropowców i Posokowców na terenie OHZ Złotówek - niedaleko Trzebnicy. Ponieważ jest to nasz teren wzięłam wraz z Ishtar udział w konkursie dla tropowców. Pomimo zaledwie parokrotnego przećwiczenia pójścia psa po farbie wynik był zaskakujący! Ishtar zdobyła dyplom II stopnia z ilością punktów 79 oraz uplasowała się na siódmej lokacie wśród trzynastu startujących psów! I to psów, dla których tropienie jest domeną, psów doświadczonych :) Wszystko to w ledwie dwa i pół miesiąca po urodzeniu szczeniąt, ledwie dwa tygodnie po zaprzestaniu karmienia :) Jestem z Ishtar (i z siebie) bardzo dumna. Dla mnie jest to potwierdzeniem wrodzonych predyspozycji naszej suczki do pracy myśliwskiej i nadzieja, że tą predyspozycję odziedziczyły maluchy. Sam konkurs odbył się w przepięknym miejscu w miejscowości Złotówek, położonej tuż nad stawem wśród lasów. Organizacja była doskonała, każdy uczestnik dostał nagrodę rzeczową, ścieżki bardzo dobrze przygotowane, poczęstunek dla uczestników przepyszny, no i to piękne miejsce. Skład sędziowski: Ryszard Nowicki - sędzia główny, Marzena Błońska, Piotr Błoński, Józef Głowniak, Aleksander Skrzyński, Tomasz Wykner. Z tym, że w trakcie konkursu sędziowie podzielili się na dwie grupy: sędziujący posokowców: Błoński, Głowniak i Skrzyński; sędziujący tropowców: Błońska, Nowicki, Wykner.

Przed rozpoczęciem
 
 
Zbiórka

 
Rozpoczęcie
 
 
W oczekiwaniu na naszą kolej
 
Przed rozdaniem dyplomów
 
Dyplom odbierał ze mną Jabo :) Niech się uczy chłopak odbierać dyplomy :)
 
W oczekiwaniu na rozdanie dyplomów Jabo wraz z Ishtar chłodzili się w stawie :)
 

  


  • 19 sierpień - poniżej przedstawiam kolejne zdjęcie "naszych" maluchów. Pieski są już zdecydowanie zadomowione, dobrze się czują wśród "swoich ludzi", te które będą polować pobierają już pierwsze nauki łowieckie. A my cieszymy się widząc jak się rozwijają, jak rosną. Cieszymy się otrzymując informacje i zdjęcia "naszych" szczeniąt.

  • Z nami nadal przebywa Jabo. Zainteresowanych tym wyjątkowym pieskiem zapraszamy do kontaktu.
Lady (Jasmine) przy strzelonej kaczce.
 
Fot. Pasek
 
Kochany i najjaśniejszy z gromadki Forest (Jaworek).
 Fot. Małysa
 
Rozbójnik Borys (J.J.)

Fot. Patej
Fot. Patej
 
Goofy (Jupiter) oswaja fretkę :)
 
Fot. Kwiek
Fot. Kwiek
 
Oraz Jazzy, aportująca kaczkę ;) oraz przy pokocie.
 
Fot. Hutka
 
Fot.Hutka
 
Dziękujemy za zdjęcia.


  • 14 sierpień - wyjechały od nas kolejne szczeniaki. W piątek Jar pojechał do Jastrzębia Zdroju. Ma teraz duży dom i podwórko. Plany na przyszłość nie do końca sprecyzowane, ale kto wie, może zobaczymy go na wystawach? W sobotę wyjechała Jasmine. Ona pojechała niedaleko, pod Wrocław. Zmieniła imię na Lady i wraz ze swoim młodym Panem będzie polować. Podobno strzelona kaczka bardzo ją zainteresowała :) Z nami pozostał Jabo. I nikt do końca nie wie, czy zostanie na zawsze, czy jednak będzie miał swoją nową rodzinę...




  • 11 sierpień - pieski, które wcześniej pojechały do nowych domów zdążyły już się w pełni zaaklimatyzować oraz podbić serca właścicieli. Dla nas jest wielką radością, gdy dostajemy zdjęcia maluchów, małe relacje jak się mają :) To bardzo cieszy. Dziękujemy Wam "nasi" właściciele :) Poniżej zdjęcia paru gagatków:
Przystojny Tytus (Jasyr).
 
Fot. Szaferscy
Fot. Szaferscy
 
Piękna Frida (Jantar)
Fot. Porawscy
 
Fot. Porawscy
 
Śliczna Jazzy
Fot. Hutka
 
Fot. Hutka
 
Serdecznie dziękujemy za zdjęcia :)
 


  • 10 sierpień - dzień dla mnie mocno emocjonujący, bo aż dwa pieski pojechały do nowych domów. Rano pożegnaliśmy Juranda, który wyjechał do Łodzi i zmienił imię na Mes, a po południu rozstaliśmy się z Jupiterkiem, który pojechał niedaleko od nas, pod Wrocław. Mamy nadzieję, że oba pieski będą wspaniałymi przyjaciółmi swoich rodzin oraz sprawią swoim właścicielom mnóstwo radości. Mes ponadto w piątek poprowadzi swoich Państwo do ślubu :))



  • 7 sierpień - do nowego domu pojechała też Jura. Zamieszkała po sąsiedzku, w Trzebnicy. Jak reszta gagatków - zaaklimatyzowała się szybko - i też za nami nie tęskniła... Cieszymy się, bo to znaczy, że nasze maluchy są świetnie przygotowane do zamieszkania wśród nowych rodzin.
    Nadal mamy wolne szczeniaczki - zapraszamy do kontaktu!





  • 2 sierpień - weekend minął mi i pieskom niezwykle przyjemnie - odwiedziła nas Kasia z jednym ze swoich wyżłów - z Cyrusem. Ishtar miała ogromną frajdę mogąc bawić się z dużym psem, a nie tylko ze swoimi maluchami :) Małe pieski szybko się przyzwyczaiły do nowego dużego psa i bez skrępowania go zaczepiały oraz - zajęły jego kocyk :) Korzystając z okazji byłyśmy nad stawami, gdzie psy mogły poszaleć w wodzie i przy okazji się ochłodzić.

    Cyrus próbował utopić Ishtar ;)- na szczęście bezskutecznie :P

 
 
Była oczywiście gonitwa:
 
Były zabawy na ściernisku:
 
fot.Katarzyna Dalke
 
Jabo przyglądał się, co "dorośli" robią:
fot. Katarzyna Dalke
 
Był też Ishtarowy fikołek, a jakże. Na ściernisku... :P
 
 
W niedzielę do domu wyjechał J.J. Czasem jest tak, że za serce łapie największy rozrabiaka. Tak było ze mną, ten łobuz nieprzeciętny o piorunującym spojrzeniu pomimo, że nie raz dał mi w kość - równocześnie sprawiał najwięcej radości. Zamieszkał w Warszawie. Wiem, że swoim właścicielom też da w kość ;) ale wiem, że dzięki nim wyrośnie na wspaniałego psa! 
 
fot.Katarzyna Dalke
 
 



  • 29 lipiec - nasze maluchy skończyły już osiem tygodni. Niektóre są już w nowych domach. Z relacji nowych właścicieli wiemy, że każde szczenię szybko w nowym domku się zaaklimatyzowało - a za nami - nie tęskniło... Cóż - w końcu to dzieci Ishtary :) Poniżej przedstawiamy pierwsze zdjęcia niektórych maluchów w nowych domach:
Oto Jantar - obecnie Frida! 


Jasyr - od niedawna wabi się Tytus.
 
Jaworek - teraz ma na imię Forest.
 

W nowym domu też jest już Jazzy. Wszystkie zdjęcia otrzymaliśmy od nowych właścicieli - bardzo za nie dziękujemy i prosimy o więcej!
Mamy jeszcze wolne szczenięta - zapraszamy chętnych do kontaktu z nami!

 
  

 


  • Nadal przebywamy na wsi... w razie chęci kontaktu prosimy o telefon: +48 609 227 159, +48 609 498 676.



  • 20 lipiec. Pieski są gotowe do odbioru - i w najbliższy weekend zaczną się rozjeżdżać do nowych domów. Cieszymy się, ze sprawimy nowym właścicielom dużo radości naszymi maluchami - a równocześnie jakoś tak smutno z tą świadomością, że się rozstaniemy ze szczeniętami... Pocieszeniem jest fakt, że z przyszłymi właścicielami będziemy mieć kontakt, a nasze myszki trafią do dobrych rodzin. Maluchy troszkę zdradziły nam już swoje charakterki - szczegóły w zakładce szczenięta. A w międzyczasie gagatki szaleją na wsi na podwórku. Nie zważają na kurz, piach w uszach, błotko na łapkach. Ale podobno umorusany piesek - to szczęśliwy piesek :) A najbrudniejszy zawsze jest Jabo:
 
Aczkolwiek reszta gagatków wcale w czystości od niego nie odbiega...
 
 
 
I nadal z lubością chłodzą się w wodzie...
 
 
 
 


  • Nadal przebywamy z maluchami na wsi - bez dostępu do internetu - możemy więc z opóźnieniem odpisywać na maile. Najpewniejszy i najszybszy jest kontakt telefoniczny: +48 609 227 159, +48 609 498 676. Gdybyśmy nie odbierali proszę się nie zniechęcać - na pewno oddzwonimy :) 



  • 15 lipiec - dziś nasze szczenięta miały przegląd w związku kynologicznym oraz miały robione tatuaże w uszkach. Oglądanie z każdej strony oraz ból tatuowania zniosły bardzo dzielnie!
    Od tygodnia natomiast szaleją na podwórku na wsi, odkrywając nowe tajemnicze miejsca, oswajają się z różnymi dźwiękami, ćwiczą zapasy z rodzeństwem i matką, tarmoszą zabawki - oraz w te upalne dni chłodzą się w miskach z wodą oraz sprytnie wykopują dziury na podwórku i kładą się na chłodnej ziemi.

 
 
 
Zabawy w wodzie.
 
 
 
Szukanie ochłody.
 

 
 
 

 
  • 7 lipiec - ponieważ dziś wyjeżdżamy z naszymi maluchami na dwutygodniowy urlop do naszego domu na wsi - możemy z opóźnieniem odpisywać na maile. Bardzo prosimy o wyrozumiałość i zrozumienie. Najszybciej i najpewniej będzie się z nami kontaktować telefonicznie - +48 609 227 159.


     
  • 6 lipiec - nasze pieski skończyły pięć tygodni. Za niedługi czas będą się rozjeżdżać do nowych domków... Wszystkie maluchy mają imiona - szczegóły w zakładce Szczenięta. No i - co najważniejsze - ujawniają już swoje charakterki. Niektóra gagatki są zadziorne, zaczepiają matkę, rodzeństwo i nas bez zażenowania :) - inne natomiast są spokojniejsze, nie zaciskają ząbków na uszkach rodzeństwa - ale absolutnie wszystkie uwielbiają być brane na ręce i głaskane :)) W ciągu najbliższych tygodni zapewne poznamy je lepiej i nowym włascicielom postaramy się dobrać szczeniaka najbardziej im odpowiadającego charakterologicznie :)


 
 
 
 
 
 





  • 26 czerwiec - pieski spędziły bardzo aktywnie. Całą sobotę byliśmy z nimi na wsi. Mogły swobodnie chadzać, bawić się ze sobą, odkrywać Wielki Świat. Co nie zmienia faktu, że większość czasu i tak przespały :)

 
Dostały do zabawy skórkę z królika i niektóre z wielkim zapamiętaniem z nią walczyły :) 
 


  
 
Wspólne zabawy szczeniąt są akcją, którą można obserwować bez przerwy :)) 
 
 
 
 
 
 


  • 24 czerwiec - maluchy mają już skończone trzy  tygodnie, za sobą pierwsze próby samodzielnego jedzenia oraz picia mleczka dla szczeniąt. Regularnie się już bawią ze sobą, ciągając się za uszka, łapki, ogonki. Zaczynają też podgryzać uszy i łapy mamy - ale Ishtar jest dla nich bardzo wyrozumiała i tolerancyjna :)




 


 
 


  • 15 czerwiec - nasze szczeniaczki mają już dwa tygodnie. Czas tak niesamowicie szybko umyka, nie wiadomo kiedy zaczęły niezgrabnie siadać, próbują chodzić na czterech łapkach, powarkują już na siebie - i wszystkie otworzyły już oczka! Nadal jednak większą część czasu jedzą i śpią na zmianę. Oto kolejne zdjęcia naszych maluszków:

     
     
     
     
     
     
     

      


    • 2 czerwiec - przyszły na świat nasze wyczekiwane szczeniaczki!! Maluszków jest aż jedenaście! Cztery dziewczynki i siedmiu chłopców - a wszystkie duże, silne i piękne! Apetyt mają ogromny - ale to wiadomo - po mamusi :) Oto pierwsze zdjęcia, zmęczonej mamuśki i jej dzieci:
     
     
     
     
     
     
     

     

    • 22 maj - dwa tygodnie przed spodziewanymi narodzinami szczeniąt. Ishtara okrągła jak mała beczułka :)) Humor jej dopisuje, apetyt też :) Ale chęci do brykania gdzieś jej troszkę przeszły, preferuje wylegiwanie się, najchętniej na słoneczku. W przypływie dobrego nastroju robi fikołki :))
     
     
     


     

     
     

    • 9 maj - to Święto Strażaka. Na wrocławskim rynku świętowali strażacy z województwa dolnośląskiego, a między nimi Dolnośląska Grupa Poszukiwawczo - Ratownicza z Ochotniczej Straży Pożarnej z Siechnic wraz ze swoimi wyjątkowymi czworonożnymi członkami. Wśród dzielnych psich ratowników znajduje się również Bols - starszy brat naszej Ishtar, po Noblu. Bols wraz z Anią, swoją przewodniczką prezentował swoje wyjątkowe umiejętności oraz niebywałe posłuszeństwo. Więcej informacji oraz fotorelację można znaleźć tutaj:  Święto strażaka .  Jesteśmy bardzo dumni ze starszego brata i gratulujemy Ani takich wspaniałych psów! ....Ishtar w tym czasie - okrągleje :))

     

     

    • 5 maj - w dniu dzisiejszym badanie USG potwierdziło ciążę mnogą u Ishtary!!! Zgodnie z wynikiem badania maluszków będzie co najmniej pięć :)) Nie pozostaje nam nic innego jak powoli szykować miejsce do porodu oraz dumać nad imionami ;) Zapraszamy chętnych do rezerwacji szczeniaczków z tego skojarzenia.
     


    • 1-2 maj spędziliśmy bardzo przyjemnie. Sobotnie popołudnie u Kasi i Artura, wraz z Donatem i jego Demonem grillując, rozmawiając, spacerując wieczorem wśród łanów mokrego rzepaku... A niedzielę na międzynarodowej wystawie w Łodzi, gdzie Ishtar mimo półmetku ciąży zaprezentowała się bardzo godnie, otrzymując w klasie użytkowej ocenę doskonałą, złoty medal, wniosek CWC oraz bardzo ładny opis podkreślający jej swobodny chód, mocną budowę i piękną głowę. Sędziowała pani z Czech: Libuse Ubrova. Gratulujemy Aliss, która na tejże wystawie ukończyła Championat Polski oraz uzyskała wniosek CACIB, oraz Cyrusowi, który otrzymał  ocenę doskonałą w klasie młodzieży! Dziękujemy za gościnę i miłe przyringowe towarzystwo wszystkim zaprzyjaźnionym wyżłomaniakom :)
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     




    Oraz zdjęcie z wieczornego grillowania;)
     
     



    • 5 kwiecień - tegoroczną Wielkanoc spędziliśmy wyjątkowo. Chcąc nie chcąc - w podróży do Czech - wioząc Ishtar na randkę do Arraxa. Mamy nadzieję, że owoce tej randki przyjdą na świat na początku czerwca ;) Zostaliśmy bardzo serdecznie przyjęci przez właścicieli Arraxa - państwa Kazdów. Różnice językowe udało nam się pokonać, choć nie obyło się bez zabawnych pomyłek. Arrax przedstawił nam się jako bardzo towarzyski i przyjazny pies. Ishtarę pokochał natychmiast - zresztą, z wzajemnością :) 
     
    Arrax jest weimarem bardzo proporcjonalnie zbudowanym, niewysokim ale bardzo umięśnionym, o pięknej głowie. Te krótkie chwile, w czasie których mogliśmy go obserwować dały nam potwierdzenie o jego zrównoważonym, przyjacielskim charakterze. Zgodnie z opisem właściciela jest to pies myśliwski wszechstronny - używany w polowaniach na ptactwo, zwierzynę drobną jak również w pracy na farbie. Doskonale współpracujący z przewodnikiem i obdarzony wielką pasją. Mamy nadzieję, że szczenięta odziedziczą tą pasję w szczególności :)
     
    Poniżej parę zdjęć Arraxa uchwyconych na wyjeździe :)
     
     




      
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     


    • 27 luty - ja i Ishtar byłyśmy na polowaniu zbiorowym na bażanty. Polowanie, które odbyło się przy doskonałej słonecznej, lekko wietrznej pogodzie w pięknej scenerii leśno-łąkowej zakończyło sezon polowań na te piękne - ale i smaczne ptaki. Oprócz Ishtar była jeszcze tylko jedna suczka - Api - brązowy płochacz niemiecki. Tym razem były trzy mioty, z których wypuszczane były bażanty. Po zakończeniu strzelania przez każdy miot szłam wraz z Ishtar oraz z Api i z jej Panem szukając bażantów, które nie zostały strzelone, oraz tych strzelonych ale nie podniesionych. Tutaj Ishtar popisała się kilkoma pięknymi stójkami, oraz odnalazła i przyaportowała dwa zagubione postrzałki. Generalnie Ishtar spisała się doskonale, aportowała strzelone ptaki czasem z bardzo trudnego terenu: z lekko podmarzniętego grzęzawiska, otoczonego gęstymi krzakami. Nie straszne jej były jeżyny, głębokie rowy pełne zmarzniętej wody - niosła ją pasja aportu. Myśliwi bardzo ją chwalili - jej pasję oraz samodzielność - a ja pękałam z dumy. Na zakończenie polowania zostałyśmy ugoszczone w domku myśliwskim koła łowieckiego "Ryś" w Budczycach przepyszną gorącą zupą oraz zimnymi zakąskami. Serdecznie dziękuję Panu Jerzemu Szostakowi i wszystkim biorącym udział myśliwym za serdeczne przyjęcie oraz miłe słowa. Poniżej zdjęcie Ishtar z aportem oraz stójka - pod brzozą można dojrzeć bażanta :) Reszta zdjęć oczywiście w galerii w zakładce Bażanty. 
     
     
     
     
     


    • 14 styczeń. Trzecie urodziny Ishtar. To nie do wiary - ale minął kolejny rok. Kolejny rok, w którym jest z nami Ishtar! Rok zdobywania nowych doświadczeń, pierwsze polowania, konkursy, doskonałe wyniki na wystawach. Rok pełen wrażeń i wspaniałych towarzyskich spotkań z zawyżlonymi przyjaciółmi! Ishtar stała się bardziej stateczne, z dystansem do nowości - ale z niepomniejszoną werwą na spacerach! Wystarczy zdanie: "idziemy na kogutki" aby z zaspanej suczki zrobił się pełen napięcia i gotowości pies myśliwski! Podczas treningu w łowisku, na spacerach, prawie nie muszę używać komend - Ishtar jakby telepatycznie czytała w moich myślach. Takich piesków życzę wszystkim marzącym o własnym wyżle weimarskim! Żałuję tylko, że wraz z popsutym starym komputerem utraciliśmy zdjęcia Ishtary z okresu szczenięcego i młodzieńczego. Ale niedawno dostałam od Kasi niespodziankę, nasze własne zdjęcia Ishtary malutkiej! Oto one:
     
     
     
     
      
    powered by prot Hosting - Serwery
    © design by Ania
    Wszelkie prawa zastrzeżone